Mało
ludzi ostatnio mnie odwiedza. Normalne w sumie. W święta wszyscy
przecież są wierzący i nikt nie wierzy we wróżki i ich karty.
Chociaż nie lubię słowa wróżka wiem, że dużo ludzi tak o mnie
mówi. Ja chyba wolę kabalarka. Chociaż to też nie do końca jest
zgodne z tym co robię.