Jeszcze
jak jeździłam po Polsce zdarzyło mi się zahaczyć o Olsztyn.
Miasto na końcu świata, a na końcu Polski na pewno. Kiedyś ponoć
było to miasto wojewódzkie, dziś trudno mi to sobie wyobrazić.
Miasto jak miasto, miłe, ale nieduże.
środa, 25 listopada 2015
środa, 4 listopada 2015
Wróżka
Ten
baran co ostatnio chciał żeby mu serwis samochodowy wywróżyć
znowu przylazł. A ja naprawdę myślałam, że to głupek co mnie
chciał bezczelnie podpuścić i więcej nie przyjdzie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
