Ludzie
nabierają rozmachu na wiosnę. Powiem wam, że to całkiem fajne. Na
jesieni przychodzą z takim małymi smutnymi pytaniami, typu czy na
święta będą pieniądze, czy on mnie jeszcze kocha, czy ten
świszczypała córki, to aby porządny. Na wiosnę to co innego.
