środa, 4 stycznia 2017

Niepewność

Ludzie po Nowym Roku jakby trochę głupieją. Nie wiem, na czym to polega, ale nagle koniecznie chcą zajrzeć w przyszłość. Pewnie jakiś związek z tym ma fakt, że w naszym kraju ostatnio naprawdę dużo się dzieje. A niepewności nikt nie lubi.

No może z wyjątkiem mnie. Ja akurat kompletnie nie wiem, co się dzieje. Serio. Nie oglądam wiadomości, bo z dzieciństwa mam głęboko zakorzeniony pogląd, że telewizja kłamie. Gazet nie czytam, bo nie chce mi się ich kupować. Internet owszem, czasem przeglądam, ale umówmy się, o bezstronny portal naprawdę trudno. Po pierwsze każdy m ma jakieś sympatie i antypatie polityczne, po drugie każdy ma jakiegoś sponsora. I dlatego właśnie średnio wiem, co się dzieje w świecie. Co się dzieje w kraju, wiem tak samo słabo. W sumie tyle, co z ludzkich plotek. I szczerze mówiąc, to mi wystarcza. Przysłowiowa baba z warzywniaka i tak wie więcej niż te wszystkie gazety razem wzięte. I wiedzę poda mi w sposób skondensowany.
Staram się dalej żyć swoim życiem, bo co innego mi pozostało?
Póki ktoś na mnie nie doniesie do urzędu skarbowego, mogę sobie wróżyć ile dusza zapragnie. Nie wiem, jak to będzie, gdy ktoś doniesie, bo jednak ja żyję z darowizn, często w naturze. Rzadko zdarzają się pieniądze i mnie to pasuje. Nie mówię, że się nie zdarzają, rachunki płacić trzeba. Ale na zakupy nie chodzę. Same do mnie przychodzą. I to też mi pasuje, nie lubię chodzić do marketów.

A w związku z nowym rokiem i straszeniem podwyższenia ubezpieczenia za OC wszyscy walą drzwiami i oknami w sumie z jednym pytaniem: kupować samochód czy nie kupować? Nie rozumiem ich. Przecież ja za nich pieniędzy liczyć nie będę. Jak ich stać, to niech kupują, jak ich nie stać, to niech nie kupują, co w tym skomplikowanego? Oczywiście tego im powiedzieć nie mogę, za to odsyłam wszystkich do mojego ulubionego dealera (https://autoidea.mazda-dealer.pl/strony/charakterystyka-319) twierdząc, że tam powinni szukać odpowiedzi. No bo co ja im mogę powiedzieć? Karty mówią sporo owszem, ale nauczyłam się już, że jak powiem komuś, że będzie miał pieniądze, to on natychmiast przestanie pracować, bo przecież wróżka powiedziała, że nie musi. Ostrożna jestem w swoich wypowiedziach. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz