Ludzie
po Nowym Roku jakby trochę głupieją. Nie wiem, na czym to polega,
ale nagle koniecznie chcą zajrzeć w przyszłość. Pewnie jakiś
związek z tym ma fakt, że w naszym kraju ostatnio naprawdę dużo
się dzieje. A niepewności nikt nie lubi.
No
może z wyjątkiem mnie. Ja akurat kompletnie nie wiem, co się
dzieje. Serio. Nie oglądam wiadomości, bo z dzieciństwa mam
głęboko zakorzeniony pogląd, że telewizja kłamie. Gazet nie
czytam, bo nie chce mi się ich kupować. Internet owszem, czasem
przeglądam, ale umówmy się, o bezstronny portal naprawdę trudno.
Po pierwsze każdy m ma jakieś sympatie i antypatie polityczne, po
drugie każdy ma jakiegoś sponsora. I dlatego właśnie średnio
wiem, co się dzieje w świecie. Co się dzieje w kraju, wiem tak
samo słabo. W sumie tyle, co z ludzkich plotek. I szczerze mówiąc,
to mi wystarcza. Przysłowiowa baba z warzywniaka i tak wie więcej
niż te wszystkie gazety razem wzięte. I wiedzę poda mi w sposób
skondensowany.
Staram
się dalej żyć swoim życiem, bo co innego mi pozostało?
Póki
ktoś na mnie nie doniesie do urzędu skarbowego, mogę sobie wróżyć
ile dusza zapragnie. Nie wiem, jak to będzie, gdy ktoś doniesie, bo
jednak ja żyję z darowizn, często w naturze. Rzadko zdarzają się
pieniądze i mnie to pasuje. Nie mówię, że się nie zdarzają,
rachunki płacić trzeba. Ale na zakupy nie chodzę. Same do mnie
przychodzą. I to też mi pasuje, nie lubię chodzić do marketów.
A
w związku z nowym rokiem i straszeniem podwyższenia ubezpieczenia
za OC wszyscy walą drzwiami i oknami w sumie z jednym pytaniem:
kupować samochód czy nie kupować? Nie rozumiem ich. Przecież ja
za nich pieniędzy liczyć nie będę. Jak ich stać, to niech
kupują, jak ich nie stać, to niech nie kupują, co w tym
skomplikowanego? Oczywiście tego im powiedzieć nie mogę, za to
odsyłam wszystkich do mojego ulubionego dealera
(https://autoidea.mazda-dealer.pl/strony/charakterystyka-319)
twierdząc, że tam powinni szukać odpowiedzi. No bo co ja im mogę
powiedzieć? Karty mówią sporo owszem, ale nauczyłam się
już, że jak powiem komuś, że będzie miał pieniądze, to on
natychmiast przestanie pracować, bo przecież wróżka powiedziała,
że nie musi. Ostrożna jestem w swoich wypowiedziach.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz