Karty
nie kłamią nigdy, tylko ludzie nie zawsze chcą ich słuchać, taka
prawda. Ludzie sobie myślą, że mogą przechytrzyć los, że mogą
magię przechytrzyć. Naiwni. Karty to magia, nie da się inaczej
wytłumaczyć ich mocy. Bo karty mają moc, ja w to wierzę. Szanuję
karty, słucham ich mowy i nigdy mnie nie oszukały. Zawsze mówią
prawdę. Moje klientki też się nigdy nie skarżyły. Żadna nie
wróciła z reklamacją, jeśli wracają to po kolejne przepowiednie.
Od tego ponoć można się uzależnić. Chyba rzeczywiście tak jest,
bo niektóre to rozpoznaję z twarzy, a nawet pamiętam ich imiona.
Ale nie przyznaję się do tego za mocno, bo to nieprofesjonalne.
Wróżka powinna być bezstronna. Chyba to rozumieją, bo nie
kłaniają mi się w warzywniaku. A może się wstydzą, że do mnie
przychodzą?
Czasem
karty nie chcą współpracować, bywa i tak. Dlaczego? Ciężko
stwierdzić, może mają złe dni a może nie lubią leniwych ludzi?
Ja myślę też, że nie lubią zbyt często z tymi samymi ludźmi
rozmawiać. Nie, że ze mną, ja jestem tylko pośrednikiem. Ze mną
zawsze rozmawiają. Ale ja o swoje sprawy rzadko pytam. Nie
potrzebuję gadać z kartami za każdym razem jak mam garnek kupić.
A
przyszła do mnie wczoraj jedna taka co właśnie jakby mogła to dwa
razy dziennie by przychodziła. Bo ona tak lubi, bo to jej pewności
dodaje, bo to bo tamto bo siamto bo owamto. Słuchać ciężko tego
jej blablania i szczerze mówiąc, to nie bardzo ją lubię. Muszę
się jakoś wymiksować z kontaktów z nią. Ona właśnie przyszła
do mnie się poradzić bo żelazko kupić musi i nie wie jakie
lepsze, czy zwykłe parowe czy takie z generatorem pary. A może w
ogóle takie całkiem zwykłe bez żadnych bajerów. No i karty się
zbuntowały jak rzadko. Naprawdę się starałam. Nawet z ciekawości
trzy razy rozłożyłam, chociaż już widziałam, że nic z tego nie
będzie. Ale próbować trzeba prawda? A karty twardo nic powiedzieć
nie chciały. Jedyną radę jaką udało mi się z nich wydusić, w
tłumaczeniu na ludzki język brzmiała mniej więcej tak: sprawdź
jakie żelazko wybrać. Karty
sobie normalnie zakpiły i tyle.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz