środa, 26 kwietnia 2017

Macho

Och jak ja to lubię. Znowu przyszła jakaś odmóżdżona blondynka z pytaniem, czy mąż ją zmiesza z błotem, bo chyba samochód mu zepsuła. Powinna przyjść do mnie zanim wyszła za mąż, powiedziałabym jej, żeby się nie fatygowała. Kobiety nie powinny wychodzić, za mężczyzn, których się boją.


Nieprawdą jest, że kobiety lubią silnych, władczych mężczyzn. One tylko myślą, że taki facet zadba o nie, jak o swoją własność. Odzywa się jakiś absurdalny pierwotny instynkt i taka kobieta idzie są łajdakiem, jak za przeproszeniem suka za psem. A potem jest zdziwiona, bo jednak czasy mamy inne i taki facet wcale nie zamierza o kobietę jakoś przesadnie dbać, przecież mamy równouprawnienie i równie dobrze ona może zadbać sama o siebie. Co nie zmienia faktu, że traktuje ją jak swoją własność, bo przecież to jego kobieta. A jego kobieta ma biegać po piwo kiedy tylko on zechce. To, że daje jej swój samochód, to wcale nie znaczy, że jest dla niej taki dobry, to znaczy tylko tyle, że chce mieć to piwo szybciej. A potem ma pretensje, że kobieta nie wie jak dbać o akumulator i rozładowała go do zera, albo że nie zwraca uwagi na te kontrolki, co mrugają do niej na czerwono. No nie zwraca, bo nikt jej nie powiedział, że to ważne, poza tym widziała, że jak on prowadził, to też świeciły.
Kobiety tak naprawdę nie potrzebują silnych i władczych mężczyzn. To znaczy, facet może sobie taki być, owszem, w pracy na przykład, albo w kontaktach z innymi ludźmi. W domu mężczyzna powinien być dżentelmenem. Niestety o dżentelmenów coraz trudniej i pewnie to jest powodem wyginięcia prawdziwych dam. Trudno być damą wśród chamów.

Powoli zbliża się lato i pewnie znowu urwę się w plener. Powiem wam, że już nie mogę się doczekać, zdecydowanie lepiej stawia się karty dla siebie niż dla innych. I w ogóle to wróżenie powoli zaczyna mnie męczyć. Ludzie przychodzą do mnie zamiast do psychologa, bo taniej. A ja ne mam siły dźwigać za nich ich życia.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz