wtorek, 31 marca 2015

Załamany

Taki chorowity facet dziś do mnie przyszedł, chucherko takie mizerne, zwiotczały całkiem i w ogóle jakiś stary. Tak przynajmniej wyglądał, jak pięćdziesięciolatek po przejściach. Jak zaczęłam z nim rozmawiać to się okazało, że ma ledwo trzydzieści pięć lat.


No ludzie! Żeby facet w tym wieku do wróżki latał? W ogóle facet u wróżki? Ja nie mówię, że głupoty gadam i że lepiej się ze mną nie zadawać, wcale nie, karty prawdę mówią. Ale wydawało mi się, że faceci biorą życie na klatę i co los przyniesie to ogarniają, a nie latają do wróżki żeby podejrzeć co tam ma się wydarzyć w przyszłości. A ten przyszedł i marudzi, że on chory, że nie wie co robić, że życie mu się wali, kobieta odeszła i takie tam. Na moje oko to on ma depresję i przede wszystkim z tego powinien się leczyć. Ale sam mówi, że wcale nie, to nie depresja tylko jakaś tam choroba genetyczna, która coś tam. Dokładnie tyle zrozumiałam z jego tłumaczenia.


Karty oczywiście postawiłam bo niby czemu nie? Karty zawsze coś ciekawego powiedzą, nawet jeśli muszą mówić na temat kompletnie dziwacznej osoby. Ja tam lubię te moje karty. Tym razem powiedziały mi dokładnie to co i gołym okiem widziałam, że się facet powinien wziąć za siebie. Sport jakiś pouprawiać najlepiej, do fryzjera iść, ciuchów sobie trochę kupić. Poradziłam mu, żeby sobie kupił tomtom multisport, bo mi małolaty z rodziny powiedziały, że to dobre zegarki sportowe i żeby zaczął biegać. Mogłam mu podsunąć jakikolwiek inny sport, ale uznałam, że biegać można zacząć praktycznie w każdej chwili, a cała reszta wymaga kupna sprzętu, to niech biega zamiast w domu gnić dalej. Trochę dziwnie się na mnie popatrzył, ale podziękował. Nie wiem co go tak zdziwiło, myślał, że co mu powiem? Że pognije jeszcze tak ze dwa lata a potem kobiety zaczną walić do niego drzwiami i oknami? Faceci to jednak dziwni są i to niezależnie od wieku. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz