Jeszcze
niedawno byłam w Bieszczadach a teraz jestem na drugim końcu Polski
na Mazurach. A może to już Warmia? A kto to tam wie i jakie to ma
znaczenie? Tak czy siak jezior tu pełno. Trochę za wcześnie
przyjechałam, woda jeszcze zimna. Ale nic to, albo zostanę dłużej,
albo przyjadę jeszcze raz.
Wczoraj
nawet zdarzyło mi się postawić karty. Trafił się jeden taki
matołek w pubie. Poszłam do pubu bo mi się pić zachciało. Wody,
nie myślcie sobie, w końcu samochodem jeżdżę. No i tak się
jakoś zagadałam z barmanem i przyznałam, że czasem wróżę z
kart. Chociaż nie lubię określenia wróżę, wolę – czytam
przyszłość. Jak zwał tak zwał, przyznałam się, że to robię.
No i miałam pecha bo obok siedział jeden taki nerwowy, chociaż
trzeźwy i jak usłyszał co powiedziałam, to chciał żeby
koniecznie mu powróżyć. Akurat chce sobie samochód kupić i nie
do końca jest przekonany czy dobrze robi. Jak pech to pech, pewnie
mi gdzieś jakiś czarny kot przebiegł drogę. A tak, w czarne koty
też wierzę.
Uparty
był to postawiłam te karty. Koniecznie chciał wiedzieć, czy salon
samochodowy olsztyn to dobry wybór, bo on chce tam samochód
kupić i nawet już się wstępnie umówił. Dziwny człowiek, tyle
kasy chce wydać, a nie jest przekonany czy dobrze robi. Jak ja
kupowałam samochód to na tysiąc procent wiedziałam, że dobrze
robię. No tak, ale ja sobie karty postawiłam, nie ma co ukrywać.
Postawiłam
i jemu, niech się chłopina nie męczy. Na szczęście wyszło mi,
że ten jego salon całkiem przyzwoity, obsługa miła i samochody
dobre sprzedają. Nie pytajcie mnie jakim cudem w kartach widzę, że
obsługa miła, bo i tak Wam nie powiem. Widzę i koniec. Jakbym nie
miałam samochodu, albo miałabym zmieniać samochód to bym tam
poszła. Na szczęście mój się spisuje całkiem nieźle, tfu tfu,
splunąć i odpukać.
A teraz
to chyba gdzieś pod Poznań pojadę, na Mazury jednak za wcześnie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz