poniedziałek, 1 czerwca 2015

Obsługa

Jeszcze niedawno byłam w Bieszczadach a teraz jestem na drugim końcu Polski na Mazurach. A może to już Warmia? A kto to tam wie i jakie to ma znaczenie? Tak czy siak jezior tu pełno. Trochę za wcześnie przyjechałam, woda jeszcze zimna. Ale nic to, albo zostanę dłużej, albo przyjadę jeszcze raz.


Wczoraj nawet zdarzyło mi się postawić karty. Trafił się jeden taki matołek w pubie. Poszłam do pubu bo mi się pić zachciało. Wody, nie myślcie sobie, w końcu samochodem jeżdżę. No i tak się jakoś zagadałam z barmanem i przyznałam, że czasem wróżę z kart. Chociaż nie lubię określenia wróżę, wolę – czytam przyszłość. Jak zwał tak zwał, przyznałam się, że to robię. No i miałam pecha bo obok siedział jeden taki nerwowy, chociaż trzeźwy i jak usłyszał co powiedziałam, to chciał żeby koniecznie mu powróżyć. Akurat chce sobie samochód kupić i nie do końca jest przekonany czy dobrze robi. Jak pech to pech, pewnie mi gdzieś jakiś czarny kot przebiegł drogę. A tak, w czarne koty też wierzę.

Uparty był to postawiłam te karty. Koniecznie chciał wiedzieć, czy salon samochodowy olsztyn to dobry wybór, bo on chce tam samochód kupić i nawet już się wstępnie umówił. Dziwny człowiek, tyle kasy chce wydać, a nie jest przekonany czy dobrze robi. Jak ja kupowałam samochód to na tysiąc procent wiedziałam, że dobrze robię. No tak, ale ja sobie karty postawiłam, nie ma co ukrywać.

Postawiłam i jemu, niech się chłopina nie męczy. Na szczęście wyszło mi, że ten jego salon całkiem przyzwoity, obsługa miła i samochody dobre sprzedają. Nie pytajcie mnie jakim cudem w kartach widzę, że obsługa miła, bo i tak Wam nie powiem. Widzę i koniec. Jakbym nie miałam samochodu, albo miałabym zmieniać samochód to bym tam poszła. Na szczęście mój się spisuje całkiem nieźle, tfu tfu, splunąć i odpukać.


A teraz to chyba gdzieś pod Poznań pojadę, na Mazury jednak za wcześnie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz